|
BLOG
12 kwietnia 2010, 10:33
List Otwarty do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pana Bogdana Zdrojewskiego
Wrocław, 29.03.2010 r.
STOWARZYSZENIE AKCJA PARK SZCZYTNICKI ul. Braci Gierymskich 156 51-640 WROCŁAW Wniosek formalny: Zlecenie kontroli nad sposobem zarządzania Parkiem Szczytnickim we Wrocławiu przez władze Miasta Wrocławia oraz odpowiedzialne organa pionu ochrony zabytków. Wielce Szanowny Panie Ministrze Jako Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki, jak również mieszkańcy Wrocławia, z sympatią wspominamy czas Pańskiej prezydentury, która w znaczący sposób przyczyniła się do poprawy wizerunku naszego miasta. Pamiętamy dobrze, iż jako osoba związana z Wrocławiem, znakomicie znająca historię miasta i znaczenie jego zabytków, pośród wielu innych ważnych zadań zaangażował się Pan także w przedsięwzięcia prowadzone w rejonie „Wielkiej Wyspy” (Dąbie, Sępolno, Biskupin, Szczytnicki Zespół Parkowy z Halą Stulecia, etc.), co znalazło swoje odzwierciedlenie w planach zagospodarowania przestrzennego, które stawiały sobie za podstawowy cel ochronę bezcennych dla kultury światowej zabytków architektury i sztuki parkowej znajdujących się w tej części miasta. Najbardziej bezcenną część Wielkiej Wyspy, jaką jest Szczytnicki Zespół Parkowy z Halą Stulecia oraz zawartą w nim architekturą największych twórców modernizmu, wzbogacił Pan o Park Japoński, znakomicie rozwijając oryginalną koncepcję z roku 1913. Dziś stanowi on, wspólnie z Halą Stulecia, kompleks urbanistyczny wpisany na listę zabytków UNESCO. Podczas Pańskiej prezydentury nie brakowało trudnych tematów, a nawet tragicznych, związanych z powodzią, podczas której wraz z innymi wrocławianami bronił Pan miasta przed niszczycielskim żywiołem. Wrocławianie zawsze mogli liczyć na Pańską pomoc oraz na Pana otwartość na dialog z mieszkańcami miasta, szczególnie, gdy w grę wchodziła sfera piękna i wartości historyczno-przyrodniczo-artystycznych, czyniąca nasze miasto miejscem szczególnym. Nikogo nie zdumiewa więc fakt, że obecnie sprawuje Pan zaszczytną funkcję Ministra dźwigającego na sobie odpowiedzialność za kulturę całego kraju. Niestety, obecnie w samym Wrocławiu dialog dotyczący dbałości o najcenniejsze zabytki architektoniczne i przyrodnicze miasta stał się trudno osiągalny dla jego mieszkańców. Szczególną troskę budzi stan Parku Szczytnickiego oraz planowane inwestycje nie liczące się w dostateczny sposób z wartością tego zielonego obszaru. Od czasu Pańskiej prezydentury Park ulega ciągłej dewastacji, w którą wręcz trudno uwierzyć. To tak, jakby ktoś na oczach wszystkich burzył cegła po cegle wrocławski Ratusz. Od zadania opieki nad Parkiem Szczytnickim zostali odsunięci specjaliści. Rozwiązano Radę Naukową Parku. Co roku Gmina Wrocław przeznacza coraz mniej środków na jego utrzymanie. W kwietniu 2009 roku wrocławski Zarząd Zieleni Miejskiej ogłosił przetarg na pielęgnację wszystkich terenów zielonych Wrocławia (parków, skwerów zieleni, trawników), w tym Parku Szczytnickiego. Ta nieodpowiedzialna i poniżająca decyzja jest niezgodna ze statusem Parku, który w lipcu 2006r. został wpisany wraz z Halą Stulecia na listę Dziedzictwa Światowego UNESCO, a wcześniej Rozporządzeniem Prezydenta RP z 13 kwietnia 2005 roku został uznany za Pomnik Historii. Zgodnie z prawem i logiką Park Szczytnicki powinien podlegać zatem osobnemu, wyspecjalizowanemu podmiotowi w zakresie konserwacji, pielęgnacji i renowacji zabytków zieleni. Tymczasem dzieje się inaczej. Wspomniany przetarg wygrało konsorcjum złożone z dwóch firm, wrocławskiej firmy Anti S.A. i warszawskiej firmy AG-Complex. Firma wrocławska specjalizuje się w projektowaniu i realizacji obiektów małej architektury, budownictwie, obsłudze nieruchomości, usługach porządkowych oraz pielęgnacji zieleni. Przystępując do przetargu Spółka ta nie posiadała niezbędnych referencji, wymaganych przez organizatora przetargu, w zakresie konserwacji zabytkowych zespołów przyrodniczych, zwłaszcza tej rangi co Park Szczytnicki. Ale takie referencje posiadała firma warszawska, jak również certyfikaty: ISO 9001 oraz ISO 14001. Konsorcjum zawiązane zostało celem użyczenia przez firmę AG-Complex firmie wrocławskiej referencji niezbędnych do wygrania przetargu. Z dokumentacji ogólnie dostępnej wynika jednoznacznie, że zlecenia realizowane przez firmę warszawską dotyczą tylko terenu miasta Warszawy oraz przyległości. Taka konstrukcja przetargu, dopuszczająca możliwość uczestniczenia w postępowaniu przetargowym konsorcjum, w ramach którego następuje użyczenie referencji firmie (faktycznemu zleceniobiorcy) nie posiadającej ich, jest niezgodne z prawem. Firma Anti podzleca prace na terenie Parku Szczytnickiego sezonowym pracownikom niewykwalifikowanym, czy też okolicznym rolnikom. Ci z kolei ciężkim sprzętem wjeżdżają na teren Parku jak w pole uprawne, dewastując trawniki, alejki, oraz niskie i średnie piętro roślinności. Odpowiedzialna jako zleceniobiorca firma Anti prowadzi na terenie zabytkowego Parku wycinkę i przycinkę drzew bez stosownych opinii i zezwoleń odpowiednich służb, a także niezgodnie z wiedzą dendrologiczną. Procedur przewidzianych prawem nie stosuje się. Dokumentacja w sprawie jest szczątkowa i niekompletna. Oględziny zabytkowego drzewostanu z udziałem osób wyznaczonych przez miejskiego konserwatora zabytków odbywają się tylko i wyłącznie w kwestii wycinki. O specjalistycznym leczeniu unikalnych egzemplarzy nie ma mowy. Na przełomie lipca-sierpnia 2009 roku, dopiero po licznych skargach i interwencjach mieszkańców Wrocławia w sprawie dewastacji Parku przez firmę Anti, zamiast rozwiązać umowę w trybie natychmiastowym, nałożono na nią symboliczną karę za szkody wyrządzone w Parku Szczytnickim, bez zobowiązania jej i wyegzekwowania naprawienia szkód na koszt własny. Tego typu działania wpływają negatywnie na stan Parku Szczytnickiego i jego postępującą degradację. Nie ma w nim żadnych śmietników dla psich odchodów, ławki są w stanie ruiny, w północno – zachodniej części parku rozpada się szalet miejski. Pomniki przyrody najpierw są pozbawiane gałęzi, po czym wycinane. W Parku znajdują się pnie pozostałe po zdrowych, lub możliwych do odratowania drzewach, które liczyły sobie 250 i więcej lat. Zaraz obok tych pniaków widać rozjeżdżony przez koła błotnisty ugór. Park jest otwarty dla miłośników jeżdżenia po nim samochodami, policja nie ściga sprawców tego typu wykroczeń, wręcz przeciwnie – w obrębie samego parku, kosztem liczącej sobie setki lat zieleni wytycza się parkingi. Ostatnia inwentaryzacja Parku miała miejsce w roku 1985 i potem nic się już nie działo. Tymczasem ubytek starodrzewu jest katastrofalny, tak samo jak całkowite niemal zatarcie pierwotnie romantycznej koncepcji Parku, polegającej na grze przebiegu krętych ścieżek ze specjalnymi perspektywami polan. Obecnie ma powstać czteropasmowa trasa tranzytowa, która połączy ulicę Krakowską z ulicą Mickiewicza. Ta ostatnia ma zostać poszerzona przy Parku, co sprawi, że dla jednego z największych i najbardziej ruchliwych wrocławskich skrzyżowań tłem stanie się okaleczony i umierający Park Szczytnicki. A już teraz Park ginie z uwagi na zbyt duży ruch na ulicy Mickiewicza, którą ze względu na rangę historyczną i artystyczną Nowych Szczytników należałoby raczej powoli wycofywać z ruchu o szerszym zakresie niż lokalny. Z pewnością to, co możemy stracić, jest dla Pana równie, oczywiste, jak dla nas. Park Szczytnicki nie jest tylko rekreacyjną gromadką chaotycznie nasadzanych drzew. To jeden z najwspanialszych zabytków architektury krajobrazu w Europie, zaaranżowany szczęśliwie na istniejącym już wcześniej starodrzewie leśnym. Jeszcze do niedawna można było w Parku obserwować te same romantyczne krajobrazy, które widzimy na grafikach z doby wczesnego romantyzmu. Jeszcze do niedawna istniały w Parku starannie zakomponowane układy drzew, pod którymi przechadzali się Schiller, Wagner, kto wie, czy i nie Chopin, który też nasze miasto odwiedził. Wrocław słynie w Polsce z architektury gotyckiej, jednakże dla turystów z innych krajów zachowany w samym centrum miasta romantyczny Park tej skali mógłby stanowić dużo większą atrakcję. Już samo to wystarczyłoby, aby otoczyć obszar Parku Szczytnickiego szczególną opieką. Rangę istniejącego od ponad 200 lat arcydzieła architektury parkowej, podnieśli także wielcy architekci modernizmu – nie tylko Max Berg, ale również Poelzig, Mueller, Schauron. Ich budowle rozsiane są po całym Parku Szczytnickim, znajdują się nie tylko w najbliższym sąsiedztwie Hali Stulecia. Wszystkie też nawiązują urbanistycznie do Parku Szczytnickiego. Park, w którym się znajdują i jego drzewostan to integralna część artystycznej koncepcji, która powołała je do istnienia. Wrocław był w pierwszych dekadach XX wieku kolebką światowego modernizmu. Tylko we Wrocławiu zachowały się oryginalne dokumentacje projektów Berga, czy Poelziga, pozwalające odtworzyć drogę od artystycznej idei po jej realizację. Park Szczytnicki wraz z jego architekturą stanowi w oczywisty sposób spójny kompleks krajobrazowo – przyrodniczy. Ta spójność jest obecnie zagrożona. Park nie leży jedynie w gestii przyrodników, jest również zabytkiem sam w sobie, jako świadomy projekt zielonej architektury romantycznej, skomponowany w 1789 i później znakomicie rozwinięty w 1864 i w 1913. Wartość Parku Szczytnickiego jest oczywista nie tylko dla Pana, czy innych wrocławian, ale stała się też bezcenna dla społeczności światowej. Wraz z Halą Stulecia, Pawilonem Czterech Kopuł i Ogrodem Japońskim, Park Szczytnicki został wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Tymczasem jest on niszczony. Stare drzewa umierają, nie inwestuje się w ich ratowanie, często wycina się zdrową roślinność stanowiącą element kompozycyjny Parku Szczytnickiego. Choć na leczenie rzadkich i wiekowych drzew nie ma środków, to w ostatnim czasie powstała w Parku tańcząca fontanna, która co jakiś czas emituje ogromny hałas. Nikt nawet nie pomyślał o kompromisie, na przykład o puszczaniu fontannowej muzyki ciszej (i tak byłaby znakomicie słyszalna dla oglądających fontannę). Dla decydentów Park Szczytnicki jakby przestał istnieć. Wycina się go jak dzikie krzewy na gruzowisku, planuje się w nim drugi Plac Grunwaldzki - skrzyżowanie rozszerzonych cztero- i sześciopasmówek - ulic Mickiewicza z Paderewskiego. Miejsce, które miało inspirować romantycznych spacerowiczów, obecnie napawa smutkiem. Otwarte niszczenie przyrody jest dopełnione kompletną niedbałością o stan bezpieczeństwa Parku, a także o jego stan sanitarny. Zdewastowany budynek toalet u zbiegu ulic Kochanowskiego i Różyckiego wręcz zachęca potrzebujących do załatwiania swoich potrzeb w Parku. Wszędzie jest mnóstwo śmieci. Ani policja, ani straż miejska nie kontrolują sytuacji na tym obszarze. Brakuje tak podstawowych rzeczy jak opisy zabytków przyrody i informacje o wyjątkowej randze Dziedzictwa Światowego całego kompleksu architektoniczno - parkowego. Wśród wielu pomników przyrody, których ilość topnieje z miesiąca na miesiąc, jedynie kilka posiada tabliczki informujące o prawnej ochronie. Niektóre z tych tabliczek są tak stare, że aż nieczytelne z uwagi na rdzę i zarośnięcie korą szczęśliwie jeszcze żywych drzew. Pod wpływem tragicznej sytuacji z jaką mamy do czynienia w Parku Szczytnickim założyliśmy Stowarzyszenie Akcja Park Szczytnicki. Uważamy, iż obecne władze Miasta Wrocławia nie są w stanie merytorycznie ocenić wartości Parku Szczytnickiego i wspomagają, czy to obojętnością, czy to celowym działaniem, jego zniszczenie. Odwołując się do Pana wrażliwości estetycznej, jak i prerogatyw ustawowych jakie Pan posiada, prosimy o powołanie z ramienia Ministerstwa, którym Pan kieruje, specjalnej Komisji do oceny stanu Parku Szczytnickiego wyniesionego przez UNESCO do rangi Dziedzictwa Światowego. Nie możemy pozwolić na to, aby Świat patrzył na nas jak na barbarzyńców, niszczących unikalny zabytek rangi Wawelu. Jednym z pierwszych działań powinna być szczegółowa inwentaryzacja Parku Szczytnickiego i porównanie jego stanu z tym, jaki znamy z ostatniej rzetelnej inwentaryzacji sprzed blisko 40 lat. Oczekujemy natychmiastowego przeprowadzenia ministerialnej kontroli stanu Parku Szczytnickiego, Hali Stulecia oraz innych zabytków z nim związanych, aby na jej podstawie niezwłocznie wdrożyć plan ratunkowy. Jako organizacja pozarządowa powstała dla ratowania Parku Szczytnickiego chcemy brać aktywny udział w przedmiotowej kontroli. Naszymi głównymi postulatami są:
Tolerowanie tego stanu rzeczy niechybnie doprowadzi do całkowitej zagłady Parku i w konsekwencji wykreślenia z listy Światowego Dziedzictwa UNESCO. W Polsce jest tylko trzynaście zabytków wpisanych na tę prestiżową listę. Informacje o Zespole Parku Szczytnickiego z Halą Stulecia i znajdujących się w nim arcydziełach modernizmu powinny znaleźć się w ogólnopolskich podręcznikach szkolnych, na tej samej zasadzie, na jakiej znajdują się już w nich informacje o Wawelu, czy Zamku Królewskim w Warszawie. Nasza inicjatywa ma na celu aktywację lokalnych społeczności w kwestii ochrony zabytków. Najnowsza historia degradacji Parku Szczytnickiego potwierdza bezwzględną konieczność nadzoru i kontroli tego typu obiektów przez organizacje społeczne. Taka potrzeba została wykazana w konwencjach nt. ochrony Dziedzictwa Kulturalnego Rady Europy. W związku z powyższym prosimy Pana Ministra o poparcie naszego wniosku o powołanie Stowarzyszenia Akcja Park Szczytnicki przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do pełnienia funkcji Społecznego Opiekuna Parku Szczytnickiego. Ze względu na powagę opisanej tu sytuacji, prosimy o szybką reakcję i odpowiedź na piśmie. Z poważaniem /.../ Załączniki:
Adres do korespondencji : 50-367 Wrocław ul. Wyb.L.Pasteura 17a akcjaparkszczytnicki
KOMENTARZE
DODAJ KOMENTARZ
|
AUTOR
ARCHIWUM BLOGA
KOMENTOWANE
CZYTANE
KOMENTOWANE
CZYTANE
|
![]() |